Przedświątecznie

Ponieważ krótko pracuję, w tym roku urlopu przedświątecznego nie będzie. Ale wszystko sobie przemyślałam i rozplanowałam. Rodzinie zostawiam porządki 🙂 a sobie przygotowanie posiłków i zakupy. Wyjątkowo w tym roku zamówiłam ciasta u pani, którą polecają sąsiadki, bo im od kilku lat piecze ciasta. Całe szczęście udało mi się dopisać na jej listę, która jest naprawdę długa. Myślałam, że skoro jest moda na pieczenie i gotowanie samemu to wszyscy tak robią, przynajmniej od święta, a tu proszę. Zresztą jak nam zasmakuje, to może w przyszłości też będę u niej zamawiać, tym bardziej, że menu ma długie, a ceny bardzo fajne. W robienie samemu wędlin też się w tym roku nie bawię. Kupię kilka rodzajów szynek i kiełbas i wystarczy. Do tego oczywiście jakieś serki i warzywa. Pewnie i tak się wszystkiego nie przeje i będziemy wykańczać po świętach.

Z innych bieżących rzeczy – kartki wysłałam, serwetki do koszyczka poprałam, bukszpan muszę kupić.

To tyle, bo trzeba wracać do pracy.

Wesołych Świąt !!!!!!!!!!