Obiad

Ponieważ blog nadal nie jest ukierunkowany, więc dziś będzie coś kulinarnego. Co na obiad? Możliwości jest dużo. U mnie dziś będą bitki wołowe duszone w sosiku (mam to gdzieś, że sosy tuczą, ja je lubię), ziemniaczki i surówka z buraczków.Wszystko jest tak proste do zrobienia, że trudno tu podawać przepisy.

Słaby punkt w moim dzisiejszym zestawieniu obiadowym to ziemniaki. Kupiłam je ostatnio w Biedronce i to był wielki błąd. Moim zdaniem w ogóle nie powinny być dopuszczone do sprzedaży. Każdy ziemniak musiałam okroić o połowę, bo każdy miał pełno biało – szaro – sinych plam. Okropność. Nie ma jak nawozy, żeby obrzydzić ludziom jedzenie. Mam nadzieję, że to co z nich zostało po obkrojeniu będzie jakoś smakowało…

Fotki tym razem nie ma, bo wszystko jeszcze się robi 🙂