Robię chleb :)

Postanowiłam w końcu upiec chleb. Wielu znajomych piecze i jest tym zachwyconych: i jeśli chodzi o ilość pracy (level: łatwe) i sam czas, jaki trzeba poświęcić na zrobienie ciasta, jak i jeśli chodzi o smak (podobno cudowny w porównaniu do „sklepowego”). Większość pierwsze kroki ma już dawno za sobą i teraz ćwiczą wypiekanie chlebków na zakwasie. Ja postanowiłam zacząć od chleba na drożdżach. W zasadzie postanowiłam już dawno: kupiłam mąkę pszenną pełnoziarnistą i drożdże (nawet kilka kostek, w różnym czasie, bo zanim się zabrałam do chleba, upiekłam kilka ciast). No ale i na chleb przyszła pora. Póki co zrobiłam zaczyn z 300 g mąki, 300 ml wody i 1,5 g drożdży. Miałam go zrobić wieczorem, a kontynuować wyrabianie ciasta rano, ale ponieważ rano nigdy nie ma na tyle czasu, więc zaczyn zrobiłam przed śniadaniem, a wieczorem będę kontynuować i piec.

Napiszę później co z tego wyszło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.