Halloween – świętować czy nie

Wiele osób pewnie zastanawia się z powodu Halloween – świętować czy nie? Ja tego problemu nie mam, bo nie lubię ani przebieranek ani horrorów, zatem na żadną imprezę ani na żaden maraton filmowy się nie wybieram. Ale akceptuję to, że inni lubią się w tym dniu pobawić. Zawsze mam cukierki dla dzieciaków licznie przychodzących w tym dniu po łakocie. 

I wykazuję się kompletnym niezrozumieniem dla osób, które w imię własnych zasad i poglądów, próbują wykorzystując swój zawód, pozycję czy zajmowane stanowisko, by narzucić swoje zdanie innym. Tym bardziej, że uzasadnienie tego zdania jest zwykle tak idiotyczne i abstrakcyjne, że nie da się z nim dyskutować. Przynajmniej nie da się dyskutować używając racjonalnych argumentów, a na przekrzykiwanie się pod tytułem: „moja racja jest ważniejsza od twojej” nigdy nie mam ochoty.

No bo jak dyskutować z argumentami: to święto szkodzi Wszystkim Świętym? Czy jeśli ktoś ostatniego października ma urodziny, imieniny, rocznicę ślubu albo jakąś inną uroczystość, to nie może ich obchodzić, żeby nie zabijać ducha Wszystkich Świętych? Nie sądzę, żeby ktokolwiek zrezygnował z obchodzenia Wszystkich Świętych, bo obchodził Halloween.

Podobnie nie trafiają do mnie argumenty pt: mamy dziady. Brr… Rozumiem, że folklor wymaga ochrony, ale wolę wysłać dziecko po cukierki (dla dzieci liczą się tylko słodycze i zabawa polegająca na bieganiu w grupie innych dzieci po ciemku), niż na wywoływanie duchów. Jeśli zdarzają się nawiedzenia, to raczej ten staropolski zwyczaj im sprzyja niż zbieranie słodyczy.

Dziwi mnie też to nachalne twierdzenie choć nie wyrażone wprost, ale jednak po przejawach prawdziwe, że wszelkie święta „niekościelne” są złe. Złe są Walentynki, w sumie zły jest Sylwester, bo się na nim pije, a poza tym nawoływanie do uczestniczenia w wieczornej mszy w tym dniu i nakazanie chodzenia do kościoła dzień po raczej nie zachęca do hucznych imprez. Noc świętojańska (od świętego Jana) jest ok, noc Kupały już nie. W niemal wszystkie święta ustawowo wolne – poza 1 majem – zostało ustanowione jakieś święto kościelne. W Halloween nie i to chyba razi. Choć pojawiają się już i takie inicjatywy „oddolne”. W sumie przykre to, że ludzie nie potrafią zaakceptować innego zdania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.